Przejdź do głównej zawartości

Posty

Nowa owca

Oto ona:


Nie mogłam się powstrzymać i narobiłam jej mnóstwo zdjęć...






A tu ze swoją starszą siostrą 



Obie owieczki zrobione według tutoriala z youtube
Owieczkę przygotowałam na prywatną wymiankę z Agnieszką (z bloga Na przekór nudzie ), którą poprosiłam o tacę ozdobioną decoupage. Piękna, nieprawdaż? Dostałam jeszcze piękną wycinankę i haftowaną xxx zakładkę.  

A już niebawem kolejna zabawka. Do zobaczenia!
Najnowsze posty

Wkrótce Wielkanoc

Wiosna na Warmii rozkręca się powoli. Małe zielone listki, bociany i żurawie. W użyciu wciąż wełniany płaszcz i sztyblety.



A w domu kolorowo. Na gałązkach modrzewiowych obok szyszek jajka. Główny dostawca szydełkowego nabiału - moja zdolna Mama.  




Wesołych Świąt!


Sposób na niechciany sweter

Jeśli chodzi o ubrania, czasem podążam za mottem "zanim wyrzucisz, potniesz czy sprujesz, sprawdź, co może z tego wyjść"* wynik działania jest różny, i czasem zniechęca przed podejmowaniem kolejnych prób, a czasem obiecujący. Życie.

Jasny, bawełniany sweter w warkocze, leżał od dobrych dwóch sezonów w kącie na półce w mojej garderobie i czekał na przerobienie na poszewkę na poduszkę. Taką zimową, w klimacie skandynawskim. Sweter odłożyłam, bo przestałam darzyć go miłością, gdyż bezlitośnie przy nakładaniu ścierał mi z twarzy makeup. Golfem. I dusił. I jak tu kochać go dalej? (Zdjęcia kompletnego swetra straciłam wraz z kilkoma giga zdjęć z powodu awarii dysku, ale był to super typowy golf, wiec z łatwością sobie go wyobrażacie).

I już w przypływie weny wyjęłam go, rozłożyłam płasko na podłodze i chwyciłam za nożyczki. I ciach ciach ciach, wycięłam golf i ..... się zatrzymałam z myślą, że może jeszcze będzie nadawał się do noszenia, a poszewkę zawsze zdążę zrobić. 
Dekolt podłoż…

Urodziny bloga

Dokładnie 6 lat (!) temu opublikowałam drugi post na tym blogu i mimo, że intensywność publikowania postów przez te lata oraz ich tematyka była różna, nie żałuję ani jednego. Wczoraj sobie trochę powspominałam i przejrzałam posty. Była to swoista podróż sentymentalna. 
Gdy zaczynałam pisać, mój syn miał niewiele ponad trzy lata, dziś to już uczeń. Kiedyś różne rzeczy robiłam dla niego lub z nim, teraz on sam wymyśla i wykonuje różne rzeczy i pokazuje mi efekt swoich prac, na przykład maski przeciwgazowe o różnych konstrukcjach czy model domu w płomieniach (fascynacja strażą pożarną trwa). Czym zająć moje dziecko? Nożyczki, taśma klejąca, papier lub pudełko kartonowe i nie usłyszę od niego przez 2 godziny tak znienawidzonych niegdyś słów: "nudzę się, mamo".



 Ten rysunek Chłopiec wykonał na zajęcia pozalekcyjne i niestety na tych zajęciach go zostawił (bardzo go żałował, a my razem z nim).

W trakcie tych wszystkich lat odwiedzałam różne blogi i często były one dla mnie inspiracją…

Wiosenny przypływ sił

Po długim okresie marazmu i zniechęcenia do blogowania, poczyniłam kilka działań w moim otoczeniu wartych odnotowania i uwiecznienia. Wzorem blogerek wnętrzarskich, książki poukładałam kolorami na półkach, nie bacząc prawie na ich tematykę, zdjęłam z gałązek modrzewiowych gwiazdki i inne ozdoby świąteczne, a zawiesiłam ptaszki i motylka. Na fali przypływu energii, uporządkowałam też kilka szuflad, w tym jedną ze wszystkimi rzeczami, z którymi nigdy nie wiadomo co zrobić. Część z nich wylądowała w koszu. Wiosna w domu pełną gębą. 



Drzewko w doniczce to dzieło Ivalii tworzącej teraz piękne wianki << klik>>. Chustecznik na maszynie to z kolei prezent od Dory, a żółciutkie żonkile dostałam od moich panów z okazji Dnia Kobiet.
Wreszcie, zachciało mi się zabrać na spacer aparat i poszukać wiosny. Pierwsze zwiastuny znalazłam...


oraz rowerzystę :-)



Nic tak nie uszczęśliwia dziecka, jak proste przyjemności, na przykład huśtawka ze starego węża strażackiego, zawieszona na wielkim drz…

Owieczka

Wreszcie zrealizowałam punkt, który na mojej rękodzielniczej liście był od bardzo dawna. Szydełkowe zabawki. Padło na owieczkę, którą pokazała na swoim instagranie @anuk_pl. Tutorial jak wykonać zabawkę dostępny jest na youtube << TU >>.


Gdybym wiedziała, że zabawki dzierga się tak przyjemnie, ech, już dawno bym się za nie zabrała :-) I tak, tradycyjnie, najdłużej zajęło mi szycie, a raczej przyszycie, do siebie poszczególnych części ciała owcy. 


 Zdjęcie z cyklu: Przed i Po, lub znajdź trzy szczegóły, którymi się różnią owieczki :-)

Powiem Wam, że połknęłam bakcyla i już dziergam następną. Albo nawet dwie następne, ale o tym następnym razem.



Wyzwanie 10x10 zima

czyli bawiłam się z Kameralną :-). Zadanie polegało na stworzeniu 10 stylizacji na kolejne 10 dni, mając do dyspozycji 8 sztuk ubrań i 2 pary butów. O szczegółach wyzwania przeczytacie na blogu Doroty << TU >>, a  << TU >> znajdziecie jej podsumowanie i wnioski. 

Ubrania, jakie wybrałam do wyzwania to: sukienka, spódnica, sweter zakładany przez głowę, 2 swetry rozpinane, spodnie, bluzka i koszula w kratkę. 


 Mimo tego, że ubrania były w różnych kolorach bardzo dobrze mi się je zestawiało i ani się obejrzałam, a minęło 10 dni, a ja wciąż miałam pomysły na kolejne zestawienia. 



Moje ulubione zestawy to sukienka z białą bluzką pod spodem i spódnica z beżowym swetrem (ha! tego nie widać, ale pod szalikiem jest biała bluzka). 
Czasem miewam poczucie, że nie mam się w co ubrać, i nic mi nie pasuje. Wyzwania, takie jak to, pozwalają spojrzeć na posiadane rzeczy "świeżym okiem" i docenić drzemiący w nich potencjał.  Wybieranie rano ubrań, z tak okrojonego zestawu…

Follow by Email